Kreatywność w życiu i w tańcu, czyli o tańczącej śrubce, wernisażu na sznurku, lokalu NIE do wynajęcia i ogórku malarskim :)

wpis w: Blog | 0

kreatywność w życiu Tańcz Tu i TerazOd dłuższego czasu coś drżało i wydawało dziwny odgłos ze skrytki w naszym aucie. Prosiliśmy już nawet mechanika, żeby sprawdził czy coś się nie poluzowało w kokpicie, może drzwiczki do schowka skrzypią, może uszczelka wypadła, ale nic z tych rzeczy. To było bardzo uciążliwe. Niby nic, ale takie bzyczenie na okrągło, źle na nas wpływało. Działało po prostu na nerwy.

No i w końcu myślę sobie: „Dobra, to ja się za to wezmę”. Otwieram schowek, patrzę, a tam w kąciku podskakuje wesoło malutka metalowa śrubka. Wyjęłam małą tancerkę i brzęczenie ucichło. Trwało to zaledwie kilka sekund, a rezultat? Sami sobie wyobraźcie. Błoga cisza :)

Czasem są w naszym życiu takie drobiazgi, które nam przeszkadzają. Często nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy. Uwierają jak mały kamień w bucie. Wystarczyłoby go wyjąć, ale nam się nie chce albo nie mamy czasu. Może to jakiś list do napisania, zdjęcia do wysłania do druku, posprzątanie pawlacza, z którego za każdym razem przy otwarciu coś wypada i tracimy czas na upychanie wszystkiego z powrotem. Może zwykłe wbicie gwoździa, żeby powiesić obrazek, który stoi pod ścianą od kilku miesięcy.

A gdyby tak od razu, jak zauważymy problem zająć się nim? Może tylko chwila naszej uwagi wystarczy, żeby zniknął. Jest taka fenomenalna metoda zarządzania sobą w czasie: „Jeśli coś zajmie Ci mniej niż 2 minuty, zrób to od razu.” Sprawdźcie. To działa. I zawsze szukajcie rozwiązań.

Moje ulubione powiedzenie, które powtarzałam często na zajęciach w grupie sportowej tańca towarzyskiego brzmi: „Ten kto chce, szuka sposobów, ten kto nie chce, szuka powodów.” Mówiłam to zwykle w kontekście relacji w parze, bo w tańcu jest jak w życiu. Żeby się dogadać, trzeba się umieć komunikować. Często pojawiają się trudne sytuacje, z którymi trzeba się zmierzyć. Jeśli coś przeszkadza, frapuje, irytuje, najlepiej zająć się tym od razu. Nie czekać, aż problem narośnie i nas dotknie podwójnie. Znaleźć najlepszy sposób i nastawić się na pozytywne rozwiązanie. Rozmowa, wspólny spacer, zmiana zachowania, zmiana sposobu trenowania, zmiana nastawienia, zmiana myślenia, zmiana wysławiania, zmiana, zmiana, zmiana…

Wiedział o tym z pewnością Albert Einstein, mówiąc, że ”Obłędem jest powtarzać w kółko tą samą czynność, oczekując innych rezultatów.”

kreatywność życiu obłędem jest powtarzać w kółko tą samą czynność oczekując innych rezultatów Albert Einstein
Źródło: wojciechwesolowski.pl

 

Odpowiedzią na to jest kreatywność. Znalezienie rozwiązania, innego niż do tej pory. My przez kilka miesięcy stukaliśmy w drzwiczki skrytki w kokpicie auta, myśląc że coś to zmieni, wskoczy na miejsce, naprawi się samo, zamiast wyjąć z niej małą brzęczącą śrubkę.

Dam Wam jeszcze jeden przykład. Robiliśmy kiedyś remont na sali tanecznej. Dwóch elektryków głowiło się nad instalacją elektryczną, połączeniem jakichś kabelków. Po godzinie stwierdzili, że się nie da. Mój tata podszedł wtedy do gniazdka, zamontował pewien dodatkowy element i wszystko zadziałało jak należy. Zdziwieni elektrycy zapytali, jak na to wpadł. On podsumował to jednym zdaniem: ”Trzeba myśleć”. Dobrze zapamiętałam tę lekcję. Tata nie jest elektrykiem, jest po prostu złotą rączką i uwielbia kreatywne rozwiązania. W swoim garażu skonstruował sobie segregator na podręczne narzędzia. Wywiercił wiertarką otwory różnej wielkości w grubej dębowej desce, powiesił ją na ścianie i powtykał w nie rozmaite śrubokręty, wiertła, szpikulce i pilniki. Proste i praktyczne.

Pamiętam jak na wykładzie Creative Mornings profesor neurobiologii Jerzy Vetulani powiedział, że kreatywność w życiu po prostu się przydaje, oszczędza czas, przynosi satysfakcję i cieszy. Zgadzacie się z tym?

W 16 sekundzie tego filmiku mrugam do Was ;)


Ja to wiem już od dawna i w mojej rodzinie jestem znana z niestandardowych pomysłów. Nie da się ukryć. Mam to po tacie ;) Wymyślam ciągle nowe sposoby, żeby ułatwić sobie i innym życie. Posiadam w swojej pracowni stół na dwóch nogach, oparty o schody, bo tylko tak tam się mieścił. Zamontowałam dodatkowe półki w szafie na drobiazgi. Wystawę prac swoich dzieci przypinam na sznurku, spinaczami do bielizny. Łatwo dzięki temu się je zmienia i otwieramy ciągle nowe wernisaże ;)

kreatywność w życiu wernisaż na sznurku

Odkryłam, że krzesełko do karmienia dziecka to świetny statyw do robienia zdjęć. Powiem Wam też w sekrecie, że zrobiłam swoją suknię ślubną na szydełku ze sznurka żaluzyjnego. A najświeższy mój patent to kostur pasterza na jasełka, zrobiony z kija golfowego.

Na każdym kroku życie daje nam wyzwania i zagadki do rozwiązania. Owszem, „trzeba myśleć”, ale to jest przecież bardzo przyjemne! :)

Widziałam ostatnio taki napis na szybie pustego lokum: „Lokal NIE do wynajęcia”. Właściciel miał pewnie dość pytań o wynajem. Powiesił więc kartkę na froncie i ma święty spokój.

lokal nie do wynajęcia kreatywne życie

Mistrzami kreatywności są dzieci. Małe zwinne rączki potrafią błyskawicznie i z wielkim rozmachem przetestować nowe pisaki. Na zdjęciu tego nie widać, ale na ścianie obok są ślady ogórka kiszonego. Jest on świetnym narzędziem malarskim ;) Zawiera naturalny barwnik, który doskonale wchłania się w strukturalną ścianę.

kreatywne życie mistrzami kreatywności są dzieci

Bądźcie uważni i dostrzegajcie możliwości we wszystkim co Was otacza, w przedmiotach, w okolicznościach, w ludziach.

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, więc życzymy Wam żeby iskierki miłości i kreatywności tańczyły wokół i podpowiadały zawsze najlepsze rozwiązania w każdej sytuacji! :)

A gdyby ktoś z Was chciał się podzielić swoimi nietypowymi pomysłami na rozwiązania w różnych sytuacjach, to piszcie śmiało w komentarzu. Co wymyśliliście ostatnio kreatywnego ?

Autor tekstu: Anna Protas Rachwalska

Jeśli podobał Ci się artykuł udostępnij :)

Zostaw Komentarz