W powtarzaniu jest moc.

wpis w: Blog | 0

W powtarzaniu jest mocZalety powtarzania.

Podstawową metodą nauki tańca jest powtarzanie. Kroków, figur, pozycji, rozliczenia. Powtarzanie wymaga pokory, cierpliwości i wytrwałości. Wydaje się nudne. Chcę Wam jednak pokazać jego dobre strony i możliwości, których nie doceniamy.

Powtarzanie jest kluczem do nauki.

Kiedy byłam na pierwszym roku pedagogiki dostałam do przeczytania artykuł Marka Siemka z filozofii wychowania wraz z instrukcją, żeby go przeczytać 10 razy. Wszyscy studenci pukali się w głowę. Ale po co? Gdzie sens, gdzie logika?

Po przeczytaniu pierwszy raz nic nie zrozumiałam z tego tekstu. Za drugim razem kilka zwrotów. Za trzecim kilka zdań, dopiero za dziesiątym odkryłam sens, który autor miał do przekazania i nauczyłam się na całe życie jednego. Powtarzanie jest kluczem do zrozumienia i utrwalenia wiedzy.

Powtarzanie tworzy jakość.

Kiedyś przynosiłam do domu całe sterty czasopism. Zaglądałam może do połowy. Części z nich nie tknęłam. Teraz jakość przeważa nad ilością. Kupuję jeden, dwa tytuły i delektuję się treścią. Czytam ze zrozumieniem, z refleksją, z uwagą. Często wracam do artykułów. Zapamiętuję sentencje, które mnie poruszyły. Podkreślam, rysuję.

To samo robię w książkach. Niektórzy może mnie za to znielubią, że bazgrolę na marginesach i zaginam rogi, ale ja kocham książki. Nigdy nie wyrzucam starych, przeczytanych lektur. Uwielbiam do nich sięgać, choćby po jedno zdanie. Czytam książki od środka. Czytam trzy razy jedną i tę samą pozycję. Za każdym razem co innego z niej wyczytuję, inne rzeczy zauważam, inne stają się dla mnie ważne. Czytam powtórnie te same akapity i dostrzegam nowe wartości.

Powtarzanie buduje nawyk.

Pisząc ten artykuł, sięgnęłam ponownie do książki „Sekret milionera” Marka Fishera i znalazłam takie zdanie: „Człowiek jest odbiciem myśli nagromadzonych w podświadomości… sekret polega na powtarzaniu.”

Kształtowanie nowych nawyków polega na systematycznym powtarzaniu danej myśli, ruchu, czynności. Miejsce starego, negatywnego nawyku zajmie wtedy nowy, dobry zwyczaj. Na przykład kiedy pomyślisz: „Jestem głupi” zastąp to przekonanie choćby takim: „Popełniłem błąd, ale wiem dzięki temu, jak go uniknąć na przyszłość.” Podziała to jeszcze bardziej jeśli dana sugestia, będzie wyrażona jako intencja, deklaracja, nie tylko pusta afirmacja.

Ważne, żeby budując pozytywne komunikaty unikać słowa „nie”, bo nasz mózg go nie rejestruje. Jak to możliwe?

Nie wyobrażajcie sobie teraz, że macie na głowie pięknie zawiązany, turkusowy, bawełniany turban i nie wyobrażajcie sobie, że podróżujecie kolorowym latającym dywanem w hinduskie wzory, obszytym złotą lamówką.

I co, jak się Wam leciało? :)

Nasze myśli kierują naszymi działaniami. Jak to się dzieje? Myśli pobudzają wyobraźnię, która tworzy obrazy nas samych, innych ludzi i sytuacji. Rodzą się uczucia i emocje, a te z kolei wpływają na nasze zachowanie. Jednym zdaniem, myśli się materializują. Zdrowe myśli nas budują. Negatywne dołują.

Podświadomość jest podatna na siłę słów. Powtarzane myśli i przekonania zapisują się w naszej podświadomości i nasze życie staje się ich odbiciem.

Wykorzystywałam kiedyś często siłę wyobraźni i podświadomości podczas treningu mentalnego w tańcu. Wyobrażałam sobie, że tańczę dany krok i następne. W ten sposób w myślach trenowałam cały układ. Potem na parkiecie miałam dużą łatwość w zatańczeniu po kolei wszystkich figur, dlatego, że zrobiłam to wcześniej setki razy w głowie.

Nasze ciało łatwo poddaje się sugestii. Każdy nasz ruch jest wcześniej „pomyślany”.  To się dzieje w błyskawicznym tempie. Nawet tego nie zauważamy. Tak działa podświadomość. Jesteśmy zaprogramowani. Kiedy sięgasz ręką do lodówki po jajko, na pewno o nim wcześniej pomyślałeś, a być może nawet wyobraziłeś sobie jak skwierczy na patelni w postaci pysznej jajecznicy na masełku.

Anna Protas Klub Miasta Kobiet W powtarzaniu jest moc
fot. Barbara Bogacka

Tak działa złota zasada: „Co pomyślę, to zrobię.” Ja mam jeszcze tak, że „co zapiszę na ręku, to zrobię na 100%!” Priorytety piszę na dłoni. Na zdjęciu widać jak podczas wystąpienia w Klubie Miasta Kobiet zdradzam treść mojego Tatuażu Mocy, czyli trzy sekrety szczupłej sylwetki. Chcesz je poznać? Przeczytaj o tym mój felieton tutaj.

Powtarzanie jest rytuałem.

O rytuałach mogę mówić w nieskończoność. Wierzę w nie i praktykuję. Codziennie rano piję szklankę wody i myślę sobie „Jak chcę się dziś czuć?” Wiadomo, że odpowiedź jest zawsze pozytywna i nastraja mnie optymistycznie na cały dzień. Nie wierzysz? Spróbuj!

Regularnie piszę „poranne strony”, świadomie oddycham, jem uważnie.

Mam nawet taki jeden rytuał, którego już nie chcę, a i tak go robię. Kiedyś często zapominałam zabrać na trening buty i ocieplacze na nogi, więc kiedy zamykałam drzwi wejściowe do domu na klucz mówiłam sobie w myślach: „Buty, getry”. I tak mi to się wbiło w podświadomość, że teraz zawsze wychodząc z domu mam „butygetry” w głowie, nawet jak idę do warzywniaka. Przerabiam to teraz na „komórka, portfel” :)

Ksiądz Jacek Stryczek opowiadał kiedyś na rekolekcjach jak wypracował nawyk codziennej modlitwy. Jak zamienił 15 minut porażki w 15 minut sukcesu. To mądre i piękne co mówi. Zobacz filmik. (Od 20 minuty jest fragment o modlitwie.) Wniosek jest taki, że lepiej robić coś krócej, ale systematycznie niż postawić przed sobą zadanie ponad możliwości i ponieść sromotną klęskę.

Myślę, że to główny powód tego, że ktoś nie potrafi wytrwać w ćwiczeniach. Zaczyna z grubej rury, chce codziennie ćwiczyć po godzinie, albo dwie i po pierwszych kilku dniach odpuszcza, poddaje się, ma wyrzuty sumienia, spada mu motywacja i poczucie wartości.

No więc co zrobić? Ćwicz codziennie, owszem, ale zrób z tego rytuał. Celebruj ten czas. Niech to będzie tylko 1 minuta dziennie. Za kilka dni może 5 minut. Aż dojdziesz do 15 albo nawet więcej minut sukcesu.

Tak samo jest z nauką języków. Mów codziennie kilka obcych słówek, zwrotów, zdań. Codziennie, bez wyjątku. Słyszałeś o łańcuchu produktywności? Jeśli nie, to koniecznie przeczytaj o tym na stronie Pani Swojego Czasu.

Powtarzanie jest dźwignią handlu.

To oczywiste. W telewizji i w radiu te same reklamy lecą co kilka minut. Nasz umysł jest bombardowany przez powtarzające się slogany i obrazy. Zapamiętujemy je całkiem nieświadomie.

Wpadłam teraz na pomysł,  choć pewnie to kto inny już przede mną wymyślił, że w ten sam sposób możemy sami sobie zrobić reklamę. Tego, czego chcemy. Dajmy na to: kiełków. Chcesz zacząć je jeść, bo słyszałeś, że są zdrowe, ale nie wiesz co to jest, jakoś nie możesz się do nich przekonać. No więc na kartce A4 piszesz: „Kiełki mają moc” i przypinasz do Tablicy Reklamowej w swoim domu. Ja mam korkową Tablicę Inspiracji, która świetnie spełnia tę funkcję.

No i codziennie rano czytasz, najlepiej na głos: „Kiełki mają moc”. Możesz sobie ustawić hasło w komputerze o tej treści: „Kiełki mają moc” i powitanie w telefonie: „Kiełki mają moc”. Po kilku, kilkunastu dniach uwierzysz w to, że kiełki mają moc, a przynajmniej pojedziesz do sklepu ogrodniczego po nasionka, skoczysz do apteki po ligninę i sprawdzisz na własnej skórze jaką kiełki mają moc. Polecam rzeżuchę, rzodkiewkę i słonecznik :)

W powtarzaniu jest moc Uśmiechnij sięNa mojej Tablicy Inspiracji jest aktualnie napis „Uśmiechnij się”.

Za chwilę przypnę jeszcze „Mogę”. A to za sprawą akcji Olgi Kozierowskiej #JAmogę. Weźcie udział, uwierzcie w swoje możliwości i podzielcie się dobrą energią z innymi.

 

Powtarzanie to droga do mistrzostwa.

Nauka tańca polega na wielokrotnym powtarzaniu tego samego kroku, tej samej figury, tego samego ruchu. Kiedy jest on już wyćwiczony staje się automatyczny. Nie myślimy wtedy już o krokach. Po prostu tańczymy. Z czystą przyjemnością.

Często tancerze nie lubią zajęć z techniki tańca, bo twierdzą, że nudne jest powtarzanie w kółko tego samego ruchu. Czyżby? Ja uważam, że za każdym razem to jest inny ruch. Robisz go inaczej, lepiej. Droga do mistrzostwa tkwi w powtarzaniu.

Pamiętacie film „Karate Kid”? Młody adept sztuki walki musiał wykonać nieskończoną ilość posuwistych ruchów ręki, malując płot. Za pierwszym razem robił to nieporadnie, niedokładnie, bez uczucia. Na końcu była płynność, przepływ energii i moc.

W powtarzaniu jest moc… W powtarzaniu jest moc. W powtarzaniu jest moc!

A Ty jakie masz rytuały? Lubisz je? Jaki nawyk chcesz wypracować? Jakie myśli chodzą Ci często po głowie? Pamiętaj, że masz na nie wpływ.

Samych dobrych myśli Ci życzę.

Anna Protas

Jeśli podobał Ci się artykuł udostępnij :)

Zostaw Komentarz